Nasza sala przyrodnicza dosłownie tętni życiem i nie jest to jedynie zasługa aktywnych uczniów, miłośników biologii, geografii, chemii i fizyki, którzy swą energiczną postawą próbują zapracować na szóstki i piątki z plusem. Swój niemały udział mają w tym również bardzo egzotyczni goście z krain Orientu i Neotropiku, którzy w zeszłym roku sprowadzili się w te przytulne strony. Mowa o patyczakach rogatych, liśćcach jesiennych a nawet… południowoamerykańskich motylach morfo! Patyczaki i liśćce są ekspertami od kamuflażu. Te pierwsze bezbłędnie upodabniają się do gałązek, te drugie wyglądają jak najprawdziwsze liście, przynajmniej dopóki nie zaczną biegać. A motyle? Cóż, one z kolei wspaniale się prezentują i chętnie pozują do zdjęć. Trzeba przyznać, że ta szkolna hodowla cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem, a przy okazji dostarcza sporo ciekawostek o życiu owadów, więc kto wie – może to dopiero początek wielkiej, pasjonującej przygody?
Rafał Okła




