Ostatni tydzień października podopieczni szkolnej świetlicy spędzili wyjątkowo produktywnie. Jest to bowiem okres, który w kulturze anglosaskiej szczyci się niecodzienną, trochę straszną oprawą, zdominowaną przez kolory żółty i pomarańczowy. To zarazem doskonały moment, by lepiej zapoznać się z tamtejszą tradycją i, ma się rozumieć, językiem. Dlatego dzieci aktywnie uczestniczyły w grach i konkursach, które nie tylko pozwoliły im nauczyć się nowych angielskich słówek i zwrotów, ale były też sposobem na przyjemne spędzenie czasu, odkrycie mniej znanych brytyjsko-amerykańskich zwyczajów oraz zdobycie atrakcyjnych upominków.
Nie brakowało przy tym zadań logicznych, takich jak krzyżówki, labirynty czy odnajdywanie różnic na obrazkach. Bardziej artystyczne dusze znalazły pocieszenie w ozdabianiu halloweenowych figurek oraz przygotowywaniu okolicznościowej biżuterii z koralików. Inni woleli zająć się szukaniem ukrytych słodyczy.
Krótko mówiąc, wszyscy bawili się wyśmienicie, cukierków wystarczyło dla każdego, a psikusów nie stwierdzono.
Rafał Okła